Opublikowano Dodaj komentarz

Czy jeść ser w ciąży? Poznaj prawdziwą odpowiedź!

Ser w ciąży - kobieta wyjada ser z lodówki, po ciemku

Jest to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kobiety spodziewające się dziecka. Nic w tym dziwnego- każda przyszła mama chce jak najlepiej zadbać o zdrowie swojego dziecka i jego prawidłowy rozwój. Jednak na pytanie “czy mogę jeść ser w ciąży” nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wśród niekończącej się listy dostępnych w sklepach produktów nabiałowych znajdziemy zarówno sery, które są jak najbardziej bezpieczne, a nawet polecane w diecie kobiet będących w ciąży, ale również takie, których ciężarna powinna unikać. 

Ser w ciąży

CZY MOGĘ JEŚĆ FETĘ, BĘDĄC W CIĄŻY? 

Czy można jeść ser feta będąc w ciąży? 

Zdania na ten temat są podzielone nie bez powodu, ponieważ jak się okazuje, 

na przestrzeni lat oraz wraz z dynamicznym postępem cywilizacji i kucharstwa, zaczęto nieco inaczej wytwarzać różne produkty.  

Do pewnego czasu, ser typu feta, sporządzany był z niepasteryzowanego mleka koziego bądź owczego, 

które to rzeczywiście mogło być skażone szkodliwymi bakteriami. Właśnie takiego sera typu feta kobiety w ciąży 

powinny się stanowczo wystrzegać.  

Na tę chwilę, sytuacja wygląda już nieco inaczej – nie dość, że ser typu feta produkuje się głównie z mleka krowiego,

to jest przeciwwskazany do spożycia dla kobiet w ciąży.  

Produkcja tego sera jest bardzo skomplikowana, co zapobiega potencjalnemu zakażeniu niepożądanymi bakteriami. Od kilku do kilkunastu dni mleko krowie poddawane jest pasteryzacji oraz procesowi krzepnięcia – w ten oto sposób otrzymujemy niedojrzały ser, który leżakuje przez około 2-3 tygodnie w specjalnie przygotowanym do tego miejscu. Po tym czasie otrzymujemy świeży, wspaniały ser o wyśmienitej konsystencji, zapachu i smaku. 

Gdy ktoś nas spyta, czy ser feta można jeść w ciąży – odpowiedź może być dwojaka. Wszystko zależy od tego, z jakich składników pochodzi oraz jakiej obróbce został poddany. Jeżeli mamy do czynienia z serem typu feta z mleka niepasteryzowanego, należy przestrzegać kobiety w ciąży przed tego typu produktem. Jednak, jeśli chodzi o tę drugą wersją sera typu feta, należy stwierdzić, że wszelkie zalecenia ostrożności kierowane do kobiet w ciąży są zupełnie bezpodstawne. Ważne jest, aby przed zakupem czy konsumpcją, dokładnie upewnić się skąd pochodzi dany produkt oraz aby nabywać produkt świeży! 

CZY MOGĘ JEŚĆ SER PLEŚNIOWY W CIĄŻY? 

Zdawałoby się, że podobnie jak w przypadku innych serów, jeśli powstają one z mleka pasteryzowanego, to są bezpieczne dla kobiet w ciąży. Niestety w przypadku serów pleśniowych sytuacja wygląda nieco inaczej. 

Należy jednak stanowczo podkreślić, że przyszła mama powinna od razu skreślić sery pleśniowe z listy zakupów, jeśli powstały z mleka niepasteryzowanego. Jest to całkiem oczywiste. Dlaczego więc sery pleśniowe z mleka pasteryzowanego, również budzą wątpliwości niektórych dietetyków? Jak wiadomo, sery pleśniowe nie należą do serów twardych, takich jak na przykład ser grana padano, parmezan – charakteryzują się więc dużą wilgotnością, są serami miękkimi, a więc w przypadku złego przechowywania, bardzo często też nie z naszej winy, mogą być one narażone na rozwój wielu szczepów niebezpiecznych bakterii. 

No dobra, ale czy na pewno, jeśli jestem szczęśliwą, przyszłą mamą to w zupełności mam przestać jeść swój ulubiony ser, jeśli np. spotykam się ze znajomymi czy po prostu mam na to ochotę? Otóż nie! Dobrą wiadomością jest to, że przyszła mama może pozwolić sobie na ser pleśniowy na ciepło, będąc w ciąży, ponieważ po obróbce termicznej pozbywamy się większości szkodliwych bakterii, które mogą zaszkodzić nam i naszemu maleństwu. Dzieje się tak nie tylko w przypadku serów, ale i innych produktów.  

Według przepisów wielu światowych ikon kuchni ser pleśniowy możemy podawać na przykład w różnego rodzaju zapiekankach, sprawdzi się również na grillu czy przygotowany na patelni. Wiele wspaniałych przepisów z serem pleśniowym można znaleźć tu: https://www.przepisy.pl/skladniki/nabial/ser-plesniowy 

Mimo wszystko nawet jeśli postanowimy, że na naszym stole zagości dziś smażony ser pleśniowy, powinniśmy wiedzieć, że jest to produkt o wysokiej zawartości tłuszczów nasyconych – dlatego nie powinniśmy jeść go zbyt często. Tyczy się to nie tylko kobiet ciężarnych, ale wszystkich osób, które chcą prowadzić zdrowy tryb życia. 

CZY MOGĘ JEŚĆ SER KOZI W CIĄŻY? 

Sery kozie triumfują w porównaniu do innych serów, jeśli chodzi o właściwości odżywcze. Polecane są wszystkim osobom, które mają „bzika” na punkcie zdrowego odżywiania. Dzieje się tak, gdyż kozy z natury są bardzo zdrowymi zwierzętami, przez co ich mleko również jest wysoce wartościowe. Według naukowców – kozy są zwierzętami, które samoczynnie bronią się przed zanieczyszczeniami środowiska oraz są niezwykle odporne na wiele chorób – według najnowszych badań, kozy same pozbywają się szkodliwych pierwiastków, które potencjalnie mogłyby przedostać się do ich mleka.   

Niestety, jak wiadomo – sery kozie są wytwarzane z mleka niepasteryzowanego w 100%, przez co nie są polecane ciężarnym kobietom. Należy koniecznie o tym pamiętać, gdyż skutki uboczne chwilowej rozpusty mogą być fatalne.  

Kobiety mają znacznie bardziej osłabiony układ odpornościowy, co naturalnie przekłada się na większe ryzyko potencjalnych infekcji. Jak wyżej – wilgotne sery sprzyjają rozwojowi licznych bakterii. Najbardziej popularna bakteria rozwijająca się w serach, które mogą zaszkodzić płodowi to bakterie z gatunku listeria monocytogenes, która to powoduje listeriozę. Niestety w wielu przypadkach, kobiety wcale nie wiedzą o tym, że coś złego dzieje się w ich organizmie, gdyż choroba ta wywołuje objawy zbliżone grypie, bądź przebiega bezobjawowo.  

Pomimo tego, że listerioza nie zagraża w żadnym stopniu życiu matki, to niesie za sobą ogromne ryzyko zaburzeń w rozwoju płodu. Według badań – listerioza bardzo często wywołuje przedwczesny poród czy też powoduje zapalenie spojówek u noworodka oraz zmiany dermatologiczne. W najgorszym przypadku może dojść nawet do poronienia.  

Jeżeli nie mamy pewności, co powinniśmy jeść, a czego nie, najlepiej porozmawiać z lekarzem – nie bagatelizujmy jego zaleceń czy przeciwwskazań, gdyż może to nieść za sobą bardzo przykre konsekwencje. 

Ser w ciąży

OSCYPKI W CIĄŻY- CZY ULEC POKUSIE? 

Wczasy w Zakopanem, wspaniały górski klimat, romantyczna kolacja w góralskiej karczmie – jak tu się obejść bez oscypka, kiedy górale dodają je tak naprawdę wszędzie!? Od samego sera grillowanego podawanego z żurawiną aż po kotlety de volaille czy nawet zupy z oscypkiem. Jego smak jest naprawdę niepowtarzalny, na dodatek krążą legendy, że turyści, którzy będąc w górach, nie zjedzą przynajmniej jednego oscypka, będą mieli strasznego pecha.  

Niestety jak wiadomo, oscypek powstaje z mleka niepasteryzowanego. Bez znaczenia jest, że powinien on powstawać z mleka owczego, a bardzo często zamiast tego, ze względów ekonomicznych dodawane jest mleko krowie. Ale czy jeśli już jesteśmy w górach, to naprawdę nie możemy spróbować przynajmniej jednego oscypka bez narażenia naszego dziecka na jakąś tajemniczą chorobę? 

Jeśli mówimy o surowym oscypku, takim zwykłym białym, który jest sprzedawany na wielu targowiskach w Zakopanem – należy odpowiedzieć twierdząco. Kobiety ciężarne nie powinny narażać siebie oraz swojego dziecka na potencjalne powikłania listeriozą. Ser ten nie jest poddawany odpowiedniej obróbce termicznej, która to mogłaby wyeliminować bakterie listerii gromadzące się w serze.  

Jednakże, jak wyżej – patelnia, grill oraz trochę wyobraźni może zdziałać cuda! Jak wiadomo, większość serów oraz innych produktów takich jak mięsa po odpowiednim przygotowaniu nie powinno zagrażać dziecku potencjalnymi patogenami bakteryjnymi. 

Zdaniem lekarzy – jeżeli oscypek został poddany odpowiedniej obróbce cieplnej oraz gdy powstał z mleka UHT, kobiety ciężarne mogą go jeść bez obaw. Zatem wakacje w Zakopanem dla kobiet w ciąży, nie muszą wiązać się z całkowitą wstrzemięźliwością od oscypków, możemy je jeść śmiało – pamiętajmy jednak o zachowaniu ostrożności i stosowaniu się do powyższych uwag! 

A jeśli nie jesteśmy w Zakopanem, a mamy ochotę przywołać górski klimat i poczuć się jak w samiuśkich Tatrach, to możemy sami przyrządzić wspaniałe dania z oscypkiem. Jedną z najpopularniejszych propozycji podania oscypka, cieszącą podniebienia nawet najbardziej wymagających pasibrzuchów jest pizza z oscypkiem! Najlepiej serwować ją w połączeniu z rukolą i konfiturą żurawinową.  

Po więcej ciekawych przepisów z wykorzystaniem oscypka zajrzyj tu: https://zpierwszegotloczenia.pl/przepisy/oscypek  

CZY MOGĘ JEŚĆ SER WĘDZONY W CIĄŻY? 

Jest to kolejne pytanie spędzające sen z powiek przyszłym mamom. Wiemy już, jak sprawa wygląda z oscypkami- powinno się uważać i przestrzegać zasad obróbki termicznej. Ale przecież na rynku dostępne są też inne wędzone sery takie jak: wędzony twaróg, wędzone rolady serowe, wędzone wyroby oscypkopodobne, czy nawet wędzone żółte sery- czy kobieta będąca w ciąży musi ich zdecydowanie unikać? Otóż nie. Ważne jest jednak dokładne sprawdzane etykiet i składów. 

O czym więc pamiętać kupując wędzone sery? Przede wszystkim o wyborze produktów z krótkim składem, w którym znajduje się- koniecznie- mleko przynajmniej pasteryzowane, a najlepiej mleko UHT. Czym więc różni się mleko pasteryzowane od mleka UHT? Pasteryzacja mleka polega na jego obróbce termicznej w temperaturze około 75 stopni, co pozwala na likwidację 99% bakterii. Mleko sterylizowane, czyli mleko UHT jest podawane działaniu wyższych temperatur dochodzących nawet do 150 stopni, dzięki czemu zabijane są nie tylko bakterie, ale także ich zarodniki.  

Opisane procesy zapewniają bezpieczeństwo i przydatność do spożycia mleka i produktów nabiałowych przez kobiety w ciąży.  

Dodatkowo- im krótszy skład, tym lepszy produkt. Do wędzonych serów często dodawane są wzmacniacze smaków, konserwanty czy barwniki i o ile niektóre z nich są wręcz niezbędne do zachowania świeżości sera i zahamowania rozwoju bakterii, o tyle nadmiar „E- dodatków” jest tylko niepotrzebną chemią, która może niekorzystnie wpływać na rozwój dziecka i zdrowie matki. Dlatego tak ważne jest bycie świadomym konsumentem i wybieranie sprawdzonych, naturalnych produktów, oczywiście ze zwróceniem uwagi na produkty wskazane i przeciwwskazane w ciąży. 

Czyli nie będę robiła nic innego, tylko czytała składy serów? Spokojnie, wystarczy zapoznać się z listą produktów dozwolonych podczas ciąży i zwracać uwagę na półprodukty użyte do ich przygotowania. Jeśli chodzi o nabiał, czy to zwykły, czy wędzony, to najważniejsze w ich składzie jest mleko- wybieraj zawsze sery przygotowane z mleka pasteryzowanego lub mleka UHT. 

Ser w ciąży

INNE SERY W CIĄŻY- CO JEST DOZWOLONE, A CO NIE 

Wiemy już, na co przede wszystkim powinna zwracać uwagę kobieta w ciąży przy wyborze odpowiedniego sera- mleko poddane pasteryzacji lub sterylizacji i prosty, przejrzysty skład produktu. A teraz prościej- jakich serów z pewnością nie muszą unikać przyszłe mamy? Twardych, ponieważ sery twarde, jak sama nazwa wskazuje- mają bardziej zbitą konsystencją, a wszystko dzięki temu, że zawierają mniej wody. Mniejsza wilgotność w porównaniu do serów miękkich stanowi gorsze środowisko dla bakterii, przez co nie sprzyja ich rozwojowi. Zahamowany rozwój bakterii to przede wszystkim dłuższa świeżość i większe bezpieczeństwo dla nienarodzonego dziecka.  

Należy jednak pamiętać, że mimo iż sery twarde wydają się być bezpieczne, to muszą być spożywane świeże, najlepiej do 3 dni po otwarciu. Po upływie tego czasu lepiej zrezygnować z takiego sera, bo nawet upieczony czy usmażony może zawierać rozmaite drobnoustroje, a nawet pleśń.  

Czyli podsumujmy- przyszła mama z pewnością nie musi unikać serów żółtych, takich jak na przykład ser Gouda, Emmentaler, czy Edam pod warunkiem, że w składzie znajduje się mleko pasteryzowane. Podobnie przedstawia się sytuacja z serami twarogowymi i serami typu mozarella, czy ricotta- są bezpieczne, ale muszą być spożywane jak najświeższe, a mleko, z którego powstały musi przejść proces pasteryzacji lub sterylizacji (mleko UHT).  

Do serów, na które powinna uważać kobieta w ciąży, należą bezwarunkowo sery pleśniowe, zarówno miękkie sery dojrzewające takie jak brie, czy camembert, jak również sery z przerostami pleśniowymi. Nie jesteśmy bowiem w stanie kontrolować rozwoju pleśni i bakterii na takich produktach, dlatego lepiej jest się ich wystrzegać, zwłaszcza że chodzi tu o bezpieczeństwo dziecka.  

Najważniejsze „pro tipy” dla przyszłych mam: 

  • zawsze sprawdzajcie skład sera i to, z jakiego mleka został on wyprodukowany 
  • unikajcie serów pleśniowych 
  • spożywajcie świeże produkty 
  • zachowajcie umiar w spożywaniu sera Feta- nawet jeśli powstał z mleka pasteryzowanego, to jest to ser bardzo słony i może powodować zatrzymywanie wody w organizmie, a może powodować obrzęki 
  • nie bójcie się pytać- konsultujcie wszelkie wątpliwości dietetyczne z lekarzem 

PODSUMOWANIE: CZY SER W CIĄŻY TO DOBRY POMYSŁ? 

Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, czy kobiety w ciąży mogą bez żadnych negatywnych konsekwencji jeść ser, będąc w ciąży. W większości diet ser stanowi pewien fundament żywieniowy, bez którego nie jesteśmy w stanie funkcjonować.  

Według najstarszych kronik historycznych ser wyrabiano u nas w Polsce na Kujawach już 7500 lat temu – było to coś podobnego do obecnej mozzarelli. Jak widać, nawet nasi najstarsi przodkowie łączyli swoje posiłki z serem, co z pewnością obrazuje jego znamienitość.  

Od setek, a nawet tysięcy lat, ludzki gatunek produkuje ser w najróżniejszych postaciach. Każdy kraj ma swój charakterystyczny ser, który jest podziwiany na innym krańcu świata. Mamy sery włoskie, angielskie, szwajcarskie, amerykańskie… nie jesteśmy w stanie wymienić wszystkich jego gatunków, pochodzeń czy też typów, na jakie się dzieli. Z pewnością należy stwierdzić, że ser był, jest oraz będzie z nami nieustannie. Jest tak wspaniałym produktem, że można łączyć go z innymi produktami w prawie każdej potrawie, bardzo często ze smakami pozornie nie do połączenia – co jest bardzo charakterystyczne dla kuchni fusion.  

Biorąc pod uwagę właściwości zdrowotne oraz naszą zwykłą, ludzką ochotę, należy stwierdzić – ser w ciąży to dobry pomysł, pod warunkiem, że wybierzemy odpowiedni ser! Jak wyżej – wiele serów nie zaleca się kobietom ciężarnym, jest to spowodowane tym, że powstają na bazie mleka niepasteryzowanego, w którym potencjalnie mogą się gromadzić i namnażać bakterie niebezpieczne dla nienarodzonego dziecka.  

Jeśli już zdecydujemy się zjeść jakiś ser, to nic złego – pamiętajmy jednak, że ważna jest odpowiednia obróbka cieplna. Ser z grilla, patelni czy w piekarniku nie dość, że brzmi jeszcze ciekawiej to i znacznie lepiej smakuje! Podgrzewając go odpowiednio wyeliminujemy potencjalne ryzyko zakażenia listeriozą.  

Twarde sery takie jak np. parmezan, cheddar, można jeść nawet jeśli są wytwarzane na bazie mleka niepasteryzowanego – to sery miękkie zasługują na konsultację z lekarzem bądź innym wiarygodnym źródłem, jeśli mamy jakieś wątpliwości, czy możemy pozwolić sobie na chwilę rozkoszy. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu, nie będziecie mieć wątpliwości, czy kobieta w ciąży może jeść ser, czy też nie.  

Kobiety w ciąży, muszą pamiętać także, że to nie na ser powinny uważać najbardziej. Według lekarzy, ryzyko zakażenia bakterią listerii w serze występuje, ale nie jest aż tak wysokie jak powikłania po jedzeniu np. surowych ryb czy nieodpowiednich wędlin. 

LISTA SERÓW ZAKAZANYCH PODCZAS CIĄŻY: 

Zanim przejdziemy do listy serów, których kobieta w ciąży powinna się zdecydowanie wystrzegać, przypomnijmy najważniejsze zasady dotyczące wprowadzania niektórych produktów nabiałowych do swojej diety. 

Przede wszystkim- jeśli ser powstał z mleka niepasteryzowanego, to jest to bezwzględne przeciwwskazanie do spożywania go. Mleko niepasteryzowane nie zostało poddane specjalnej obróbce termicznej, przez co może zawierać bakterie z rodzaju Listeria, Salmonella, czy Campylobacter. Warto więc zwracać uwagę na takie potencjalne źródła drobnoustrojów, bo dzięki swojej wiedzy na ich temat możemy wyeliminować negatywne efekty, jakie będą one wywierały na zdrowie kobiety w ciąży i rozwój jej dziecka.  

Jeszcze jedna ważna sprawa, o której niewiele osób zdaje się pamiętać- sery domowej roboty. Często będąc na wsi, spotykamy się ze swojskimi wyrobami, takimi jak swojskie wędliny, twarogi, czy innego rodzaju sery. Wydaje się, że nie ma nic lepszego niż nieprzetworzone produkty z pierwszej ręki. Owszem, ale sprawa komplikuje się, jeśli chodzi o kobiety w ciąży. Dlaczego? Dlatego, że nie zawsze wiemy, w jakich warunkach takie wyroby były przygotowywane. Nie jesteśmy w stanie ocenić ani daty przydatności do spożycia, ani tego, czy dany produkt nie zawiera groźnych bakterii. I o ile zdrowej osobie, niebędącej w ciąży obecność potencjalnych bakterii nie zagraża, to kobieta spodziewająca się dziecka musi na nie bardzo uważać. 

Przejdźmy teraz do listy serów, których przyszła mama nie powinna spożywać: 

  • Brie- może być niebezpieczny ze względu na zawartość pleśniowej skórki, a także z uwagi na fakt, że oryginalnie produkowany jest z mleka niepasteryzowanego. Pamiętajmy też, że jest to ser miękki i wilgotny, co sprzyja rozwojowi bakterii. 
  • Camembert-czy ser camembert w ciąży jest bezpieczny? Sprawa wygląda podobnie, jak w przypadku sera brie. 
  • Feta- czy ser feta można jeść w ciąży? Tutaj zdania są podzielone, mianowicie: feta z mleka pasteryzowanego jest bezpieczna, ale zawiera dużo soli, która powoduje odkładanie się wody w organizmie i odpowiada za powstawanie obrzęków, więc nie jest do końca odpowiednia dla kobiet w ciąży. Zdecydowanie jednak należy unikać tego rodzaju sera, jeśli w składzie znajduje się mleko niepasteryzowane. 
  • Sery z niebieską pleśnią- tutaj najważniejszą rolę odgrywa nie mleko, a pleśń. Właśnie z uwagi na przerosty pleśniowe jedyną formą dozwoloną do spożycia- i to również nie zawsze polecaną- jest dodatek tego sera w niewielkich ilościach do zup czy sosów. Po obróbce termicznej powinny zostać wyeliminowane wszystkie bakterie, ale nigdy nie mamy stuprocentowej pewności, więc zaleca się unikanie tego produktu przez kobiety w ciąży. 
  • Sery kozie i owcze- zazwyczaj powstają z mleka niepasteryzowanego, a to znaczy, że mogą być w nich obecne bakterie, które z organizmu matki dostaną się przez łożysko do płodu. Istnieje duże ryzyko, że bakterie te spowodują niepożądane zmiany w rozwoju dziecka 
  • Oscypki z mleka niepasteryzowanego- te sery zdecydowanie wykluczamy z diety kobiety ciężarnej. 

LISTA SERÓW DOZWOLONYCH PODCZAS CIĄŻY: 

Jesteś w ciąży i będąc na zakupach, spędzasz godziny w sklepie, zastanawiając się, czy dany produkt będzie dla Ciebie odpowiedni i nie zaszkodzi Twojemu dziecku? W internecie przeczytałaś, że w ciąży lepiej unikać serów, ponieważ mogą zawierać niepasteryzowane mleko i różne bakterie, przez co narazisz swoje dziecko na niebezpieczne choroby? Poniekąd jest to prawda, ale na szczęście lista serów, których nie powinna spożywać kobieta w ciąży, jest znacznie krótsza od tej, na której znajdują się sery dozwolone podczas ciąży. 

Każda kobieta spodziewająca się dziecka musi jednak pamiętać o spożywaniu produktów świeżych, których składu jest w stu procentach pewna. Jeśli kupujesz ser, upewnij się, czy został wyprodukowany z mleka pasteryzowanego lub sterylizowanego (UHT), czy nie zawiera zbyt wielu wzmacniaczy smaku i innych chemicznych dodatków oraz czy jego termin ważności nie mija w ciągu kilku następnych dni- z takich produktów lepiej jest zrezygnować. 

Zatem na jakie sery możesz sobie pozwolić w ciąży- wszystkie wymienione niżej, jeśli zostały wyprodukowane z mleka pasteryzowanego: 

  • mozarella- bezpieczniejsza jest twarda mozarella- w kawałku lub tarta, ponieważ zawiera mniej wody niż mozarella w zalewie. Tę drugą spożywaj od razu po otwarciu, a najlepiej poddaj ją obróbce termicznej- będzie nawet smaczniejsza. 
  • Cheddar 
  • parmezan 
  • sery żółte- żółty ser w ciąży jest jak najbardziej bezpieczny, ponieważ wszyscy przedstawiciele tego rodzaju sera należą do serów twardych (podobnie jak cheddar czy parmezan), które dzięki małej zawartości wody zatrzymują rozwój bakterii i dłużej utrzymują świeżość. 
  • sery białe 
  • sery twarogowe 
  • sery topione 
  • serki homogenizowane 
  • ser ricotta i mascarpone- ze względu na dużą wilgotność tych serów pamiętaj, aby sprawdzać daty ważności i spożywać je od razu po otwarciu. Im dłużej otwarty ser leżakuje w lodówce, tym większe jest prawdopodobieństwo, że rozwiną się tam bakterie niebezpieczne dla Ciebie i Twojego dziecka. 
  • ser feta- można go spożywać w ciąży, ale w niewielkich ilościach. Ser ten umieszczany jest na listach produktów zakazanych, jak i dozwolonych w czasie ciąży. Dlaczego? Z dwóch powodów: po pierwsze, może on być przygotowywany z mleka pasteryzowanego i niepasteryzowanego, a- jak wiemy- w ciąży dozwolone jest tylko mleko pasteryzowane. Po drugie feta zawiera bardzo dużo soli i przez to powoduje gromadzenie się wody w organizmie. Zgromadzona woda sprzyja powstawaniu obrzęków, co w trakcie ciąży jest szczególnie uporczywe i niekomfortowe 
  • ser favita- ser favita w ciąży jest produktem bezpiecznym, ponieważ produkuje się go z mleka pasteryzowanego, jednak podobnie jak feta zawiera dużo soli i lepiej nie spożywać go w nadmiernych ilościach 

Przyszłe mamy! Pamiętajcie- ser w ciąży nie musi być zakazany! Nie rezygnujcie ze swoich ulubionych przysmaków. Bądźcie jednak ostrożne i zapoznajcie się ze wszystkimi wskazówkami i poradami zawartymi w artykule. Zwracajcie uwagę na to, z jakiego mleka produkowany jest wasz ulubiony ser. Sprawdzajcie daty ważności i zalecenia dotyczące przechowywania produktów. Zapewnicie w ten sposób bezpieczeństwo sobie i swojemu dziecku! 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.