Opublikowano

Wędzenie sera w domu: Poradnik ” Wędzenie w domu” , cz. 6

Wędzenie sera - oscypek

Wędzenie sera w domu – o tym właśnie traktuje szósty rozdział naszego poradnika.

Wędzony ser niekwestionowanie kojarzy się nam wszystkim z wycieczkami w góry, gdzie z radością jadamy przepyszne oscypki i inne wędzone sery. Jednak warto pamiętać, że tego typu wyroby możemy również przygotować sami w domu, a nie będą one odbiegać w smaku i aromacie od tych naszych ulubieńców z gór, jeśli tylko zastosujemy się do wskazówek pochodzących z tradycyjnych receptur. Jeśli interesuje Cię jakie sery można wędzić, co jest potrzebne do tego procesu i w końcu jak on wygląda, to zapraszam do przeczytania dalszej części artykułu.

Wędzenie sera w domu – jakie sery można wędzić?

Jeśli chodzi o tę kwestię to tutaj mamy wolną rękę, ponieważ w gruncie rzeczy można uwędzić ser, jaki tylko chcemy. Do tej obróbki termicznej nadadzą się sery żółte (np. Gouda, gruyere, emmentaler), a także sery białe (twaróg, mozzarella, kozi). Ważne jest to, żeby wybrane przez nas produkty były zwarte i nie rozpadały się (takie są z zasady sery o wysokiej zawartości tłuszczu), co ułatwi przeprowadzenie całego procesu.

Różnice między wędzeniem sera żółtego i sera białego

Do każdego rodzaju sera, który wędzimy, należy podchodzić indywidualnie. Ta indywidualność tyczy się przede wszystkim tego, czy mamy do czynienia z serem żółtym czy serem białym. Warto zaznaczyć, że obróbka termiczna jednego i drugiego typu sera przebiega nieco inaczej.

Pierwsza różnica jest już zauważalna w samym przygotowaniu serów do wędzenia. Sery białe – zwykle niesłone – należy włożyć na ok. 12h do solanki (8-10%), by nabrały odpowiedniego smaku i zostały dobrze przygotowane do umieszczenia w wędzarni. Serów żółtych – przede wszystkim tych długodojrzewających – nie należy już umieszczać przed wędzeniem w roztworze solnym, ponieważ są już na tym etapie wystarczająco słone. Można je ewentualnie przyprawić wedle uznania.

Kolejną różnicą jest temperatura wędzenia i jego czas. Sery białe można wędzić w temperaturze do ok.60°, lecz ciągle trzeba być czujnym i uważnym, by nasz wyrób się nie przegrzał i w konsekwencji nie roztopił. Długość obróbki termicznej zależy od tego, czy dany produkt wędzimy w zimnym, czy w gorącym dymie. Jeśli używamy metody na zimno to proces może trwać do 8 godzin, a jeśli na gorąco to do ok. 4 godzin. Ser żółty natomiast wędzimy w temperaturze do 40° i tutaj musimy jeszcze bardziej pilnować, by wyrób nam się po prostu nie rozpuścił. Czas wędzenia sera żółtego również jest zależny od metody, której używamy i efektu, który chcemy uzyskać.

Warto tutaj zaznaczyć, że im dłużej poddajemy nasze przyszłe wędzonki obróbce termicznej, tym skórka naszych serów będzie ciemnieć i twardnieć. Jeżeli zależy nam na przyrządzeniu łagodnych serów to trzeba ser wędzić krótko i w niskiej temperaturze.

Wędzenie sera - ser owczy oscypek
Ser owczy – oscypek

Co jest potrzebne do wędzenia sera?

By nasze wędzenie sera w domu przebiegło dobrze i zakończyło się sukcesem to najpierw należy zgromadzić wszystkie potrzebne nam sprzęty i dodatki, dzięki którym otrzymamy najwyższej jakości wyroby w szybki i prosty sposób. Wiele z nich znajdziemy już w swojej kuchni, ale na liście znajdują się również rzeczy, które teraz będziemy musieli nabyć, jeśli dopiero co zaczynamy naszą przygodę z wyrabianiem domowych wędzonek.

  1. WĘDZARNIA – możemy rzecz jasna wybrać wędzarnie jaką tylko chcemy, a nawet spróbować wędzenia w grillu czy w garnku (dla bardziej odważnych), lecz do wędzenia serów najbardziej polecane są wędzarnie drewniane ogrodowe lub elektryczne. Wędzarnie drewniane zagwarantują nam najlepszy smak i aromat, lecz należy pamiętać, że trzeba mieć na nie miejsce, bo są całkiem sporych rozmiarów oraz musimy w nich uważnie kontrolować temperaturę ze względu na brak generatora dymu. Z kolei wędzarnie elektryczne są naprawdę dobrym zakupem dla osób, które dopiero uczą się sztuki wędzenia, ponieważ są bezpieczne i mniejsze od tych drewnianych. Niepodważalną zaletą wędzarni elektrycznych jest to, że obróbka termiczna przeprowadzana jest w nich w sposób zdrowy ze względu na używanie zrębek z drzew, z których dym zawiera mniej szkodliwych substancji. Ponadto tego typu sprzęty zwykle zawierają generator dymu, dzięki któremu nie musimy ciągle i pilnie kontrolować temperatury w środku wędzarni.
  1. DREWNO – jeśli chodzi o wędzenie sera w domu to najbardziej polecanym drewnem do tego typu obróbki termicznej jest drewno z drzew jabłoni, dębu czy olchy. Możemy oczywiście eksperymentować i spróbować uwędzić nasz nabiał, np. na bzie czy śliwie.
  1. SÓL I ULUBIONE PRZYPRAWY – sól przyda się rzecz jasna do przygotowania solanki, w której namoczymy sery białe przed wędzeniem. Przyprawy natomiast są dla tych osób, które pragną poszukać idealnego aromatu i smaku dla swoich wyrobów. Można eksperymentować z mieszankami papryki, pieprzu, ziół prowansalskich czy innych ziół, które znajdziemy bez problemu w swojej kuchni.
  1. SIATKI WĘDLINIARSKIE I JAŁOWE GAZY – te rzeczy przydadzą nam się w momencie, kiedy będziemy wkładać już nasz nabiał do wędzarni na czas obróbki termicznej. Siatki wędliniarskie dobrze trzymają twarde sery i gwarantują im równomierne uwędzenie, a jałowe gazy posłużą naszym bardziej miękkim produktom i również będą trzymać je w ryzach na czas całego procesu.

Jak przebiega proces wędzenia sera?

Taka obróbka termiczna sera jest stosunkowo łatwa w porównaniu do wędzenia ryb czy mięsa. Nie powinniśmy się więc hamować przed spróbowaniem własnych sił w tej dziedzinie, bo podołać może każdy. W szczególności ten, kto dowie się, jak przebiega cały taki proces wędzenia sera.

Na początek trzeba nasz produkt umieścić w solance (jeśli mamy do czynienia z serem białym), a następnie przyprawić (lub tylko doprawić, jeśli przyrządzamy ser żółty). Co do solanki to preferowane jej stężenie wynosi od 8 do 11%. Ponadto możemy użyć również różnorakich przypraw – od majeranku, przez bazylię po paprykę, co zależy głównie od naszych upodobań smakowych oraz tego, z jakiego przepisu korzystamy.

Następnie każdy nabiał przed umieszczeniem w wędzarni trzeba dokładnie obsuszyć, by nie pozostało na nim żadnego śladu wilgoci. Suszyć sery zaleca się w chłodnym, odizolowanym miejscu, gdzie będą mogły wisieć przez ok. kilka godzin do nawet doby.

Potem należy przystąpić do czynności, która nas najbardziej interesuje, czyli do umieszczenia produktów w wędzarni. Musimy przy tym pamiętać, żeby nie wędzić nabiału zbyt długo przy wysokiej temperaturze, bo po prostu taka wędzonka nie wyjdzie. Najlepszym rozwiązaniem jest skrupulatne stosowanie się do konkretnej receptury.

Po wyjęciu z wędzarni nasz wyrób jest już gotowy. W odróżnieniu od obróbki termicznej mięsa, sera nie trzeba dodatkowo przygotowywać (czynność peklowania lub parzenia), co ułatwia i skraca przeprowadzenie całej czynności wędzenia.

Jakie są wady i zalety wędzenia sera?

Niestety tego typu przyrządzanie sera nie niesie za sobą samych superlatyw, lecz wiążą się z tym procesem również wady. Poniżej chciałabym przedstawić zarówno wady, jak i zalety wędzenia nabiału. Uważam, że to ważne do tego, by świadomie wędzić i spożywać takie produkty.

Z jednej strony dzięki takie obróbce termicznej nasz ser zostaje obdarzony niesamowicie ciekawymi walorami smakowymi i aromatycznymi. W zależności od użytej metody i przypraw, za każdym razem możemy otrzymać nieco inny efekt, co jest cudowne. Jeśli chodzi o sam wygląd uwędzonego produktu, to jest taki ser o wiele atrakcyjniejszy pod tym względem, aniżeli zanim został poddany procesowi wędzenia. Obróbka termiczna nabiału nadaje mu ponadto dłuższą świeżość oraz przydatność do spożycia, przez co może być on przez nas dłużej przechowywany bez obawy o zepsucie się go. 

Z drugiej strony wędząc ser, warto mieć na uwadze to, że taki proces posiada też swoje ciemniejsze strony. Podczas wędzenia żywności dymem wydziela się z niego, np. benzopiren czy sadza, które są szkodliwymi związkami chemicznymi. Mogą one niestety przyczyniać się do rozwoju różnych chorób czy problemów z płucami. Tego typu szkodliwe substancje gromadzą się zwykle na skórce uwędzonego przez nas produktu.

Jednak nie należy od razu panikować, ponieważ od samego jedzenia wędzonek nic nam nie będzie. Dopiero połączenie zbyt częstego jedzenia tak przyrządzonej żywności i np. palenia znacznej ilości tytoniu, może spowodować przykre konsekwencje dla nas. Dlatego warto pamiętać o ty, by we wszystkim mieć umiar, a po wędzonki sięgać od czasu do czasu.

Wskazówki dotyczące wędzenia sera

  1. Jeżeli nie chcemy doprowadzić do roztopienia się sera to warto spróbować metody tej obróbki termicznej na zimno, gdzie nabiał wędzimy dłużej, lecz w niższej temperaturze.
  1. Kiedy wędzimy sery razem z wędlinami to warto powiesić nabiał nad mięsem, by tłuszcz nie kapał na sery i by nie doszło do zmieszania się smaków.
  1. Zdrowiej jest wędzić jedynie na zrębkach drewnianych, które wydzielają mniej szkodliwych substancji niż całe kawałki drewna, dzięki czemu proces jest bezpieczniejszy, a żywność zdrowiej przyrządzona.
  1. Ważne jest, by przy obróbce termicznej naszych ulubionych przysmaków korzystać ze sprawdzonych i tradycyjnych receptur, dzięki którym nasze wyroby będą przepyszne.
  1. Przy wędzeniu tak delikatnych produktów – jak sery – dobrze jest się zaopatrzyć w wędzarnie z generatorem dymu, który kontroluje temperaturę w środku wędzarni za nas, a my możemy przestać się martwić, że nasze sery się roztopią.

Przepisy na wędzenie sera w domu

Poznawszy już ogólne zasady wędzenia serów, należy przejść do konkretów, czyli dokładnych receptur krok po kroku na przyrządzenie smakowitego wędzonego nabiału. Zapraszam do zapoznania się z przepisami i późniejszego wykorzystania ich w procesie wędzenia w domu.

WĘDZONY SER BIAŁY TYPU WŁOSKIEGO:

SKŁADNIKI:

  • ser biały typu włoskiego
  •  przegotowana woda 
  • 50 g soli kuchennej na 1 litr wody
  • opcjonalnie do obsypania sera: czerwona papryka, kminek lub zioła prowansalskie

WYKONANIE:

Sery białe przed wędzeniem moczymy w solance. W przegotowanej, ciepłej wodzie rozpuszczamy sól kuchenną według proporcji: 50 g soli na 1 litr wody. Solanka przed zalaniem sera powinna być zimna. Do zanurzenia 9 – 12 serów typu włoskiego potrzeba 3 litry solanki. Do tak przygotowanej solanki wkładamy sery typu włoskiego (solanka powinna całkowicie przykrywać sery!) i odstawiamy je w chłodne miejsce na 12 godzin. Kolejnym krokiem jest osuszanie. Po upływie 12 godzin sery typu włoskiego wyjmujemy z solanki i układamy je w chłodnym miejscu na kratce lub talerzu, aby dobrze odciekły i obeschły (w trakcie upałów przechowujemy je wtedy w lodówce). Aby serom nadać ciekawy smak – możemy po osuszeniu dodatkowo obsypać je przyprawami (np. czerwoną papryka, kminkiem lub ziołami prowansalskimi). Do wędzenia sera doskonale nadaje się drewno olchowe. Biały ser typu włoskiego układamy wysoko w wędzarni na drewnianej kratce i wędzimy 4 – 6 godzin w temperaturze około 50°C. Ser jest uwędzony, gdy jego powierzchnia nabiera złoto-brązowego koloru. Jest zwarty, łatwo go kroić w plastry oraz ma wyborny smak i aromat.

DOMOWY SER WĘDZONY – OSCYPEK:

SKŁADNIKI:

  • Mleko krowie niepasteryzowane 6-litrów (można też użyć sklepowego mleka oznaczonego jako „świeże”)
  • sól morska lub kamienna niejodowana 160-170 g
  • podpuszczka serowarska 0,4-0,5 g
  • drewno czereśniowe (do wędzenia)

WYKONANIE:

Mleko podgrzewamy do 37-38° C, rozpuszczając w nim sól w czasie podgrzewania. Tylko część soli finalnie trawi do sera, ponieważ trochę soli zostanie w serwatce, a trochę wypłucze się z sera podczas parzenia. Jak mleko osiągnie temperaturę, to dodajemy do niego rozpuszczoną w 50 ml przegotowanej i ostudzonej wody suchą podpuszczkę w ilości 0,4-0,5 g. Następnie należy delikatnie całość zamieszać i pozostawić pod przykryciem przez okres około 30 minut. Temperatura mleka powinna się utrzymywać na żądanym poziomie, a jeżeli nie jest to możliwe to nie powinna spaść poniżej 32° C. Po 30 minutach powinien się wytworzyć jędrny skrzep, który kroimy w kilku płaszczyznach na kostkę 1-2 cm. Pokrojony ser pozostawiamy na 10 minut, by zaczęła się izolować serwatka i po upływie tego czasu przystępujemy do jej odbierania. W tym celu najlepiej wykorzystać sitko, durszlak z drobnymi otworami lub podobnego kształtu serowarską foremkę. W trakcie odbierania serwatki możemy sitkiem (foremką) dociskać ser lub ponownie go pokroić. Spowoduje to dodatkowy jej odpływ. Na koniec przekładamy – teraz już ser – do foremki lekko go ubijając i odstawiamy na kilka godzin (do 1 doby). Działanie grawitacji spowoduje dalsze separowanie się serwatki. W tym czasie ser należy klika razy w foremce obrócić. Można też ten proces przyśpieszyć kładąc na wierzchu sera kilka warstw papierowego ręcznika i dociskając ser w foremce. Serwatka wsiąka w ręcznik w trakcie tych działań i trzeba co chwilę ją wyciskać. Przy takim wspomaganiu czas formowania się sera można ograniczyć do 1-2 godzin. Kolejny etap to parzenie sera. Dzielimy uzyskaną wcześniej bryłę sera na dowolną – pasującą nam ilość części. Zwykle przyjmuje się, że wielkość jednego kawałka powinna się mieścić w złożonych dłoniach wykonawcy, żeby ten skuteczne mógł nad serem w dalszych etapach pracować. W tym przypadku ser został podzielony na 4 kawałki. Czas na parzenie. Podgrzewamy wodę do temperatury 70-75°C. Jeżeli słoność sera wymaga zwiększenia to można posolić grzaną wodę. Serki należy umieścić w wodzie. Na początku mogą mieć tendencję do rozpadania, więc dobrym pomysłem jest użycie klinków serowarskich. Wkładamy do nich ser i następnie umieszczamy klinki z serem w gorącej wodzie. Po kilku minutach czas na pierwszą operację wyciskana nadmiaru serwatki i uplastyczniania sera. Dłonie dobrze jest zabezpieczyć przed poparzeniem poprzez założenie rękawiczek ocieplających, a następnie na nie należy założyć rękawiczki silikonowe. Ugniatamy ser w serowarskim klinku. Uwaga – gorąca serwatka może strzyknąć w każdą stronę. Po minucie ser ponownie ląduje w gorącej wodzie, a wykonawca zajmuje się kolejnym kawałkiem i tak działa w cyklu od jednego do drugiego ze 3-4 razy. Wtedy można już serki z klinków wyjąć i rozkładać je w różnych częściach garnka. Ciągłe ugniatanie wyciska z nich resztki serwatki. Operacja około 10-ciu podgrzań i ugniatań powinna doprowadzić do wyraźnej plastyczności sera, co jest sygnałem do końcowego uformowania sera. Tu wybór należy do wykonawcy. Można na przykład poprzez lejek do słoików wtłaczać serki do siatki wędliniarskiej. Są ciepłe i plastyczne, więc siatka formuje z nich owalne kształty, a sznurki siatki rysują na powierzchni sera estetyczną kratkę. Serki odwieszone na 1-2 godziny w temperaturze pokojowej ostygną i obeschną. Jeżeli mleko nie było solone to teraz byłby czas na umieszczenie serów w solance. W tym przypadku solenie mamy już za sobą, więc możemy zacząć przygotowywać się do wędzenia. Każda wędzarnia się nada – nawet ta najprostsza. Na dno sypiemy nieco czereśniowych zrębków (około 1 szklanki). Na ruszcie układamy serki i podgrzewamy wędzarnię od spodu. Pożądana temperatura – około 60°C. Typowy czas to 30-40 minut. W wędzarni klasycznej ten proces będzie dłuższy (około 3 godzin). Po wędzeniu można już na gorąco rozkoszować się aromatem i smakiem. Znakomite są serki też na zimo po wystygnięciu.

WĘDZONY TWARÓG:

SKŁADNIKI:

  • 4-6 sztuk twarogu, po 250 g 
  • woda 
  • sól (1 czubata łyżka na 1 litr wody)
  • dowolne przyprawy do obtoczenia serów
  • siatka

WYKONANIE:

W dużym garnku przygotowujemy solankę, na 1 litr wody duża łyżka soli, woda powinna być zima (kranówka). W solance umieszczamy twarogi, powinny być one zakryte wodą. Trzymamy je w solance 3-4 dni w chłodnym miejscu. Raz dziennie należy te produkty obrócić. Ser po tym czasie jest dobrze nasolony, wyciągamy wtedy twarogi na talerz i pozostawiamy na 8-10 godzin do wyschnięcia w temperaturze pokojowej. Przygotowujemy przyprawy; pieprz, czubrycę, papryki słodką i ostrą. Obtaczamy w przyprawach twarogi (według uznania) i wkładamy w siatkę, w której będziemy wędzić. Wędzenie sera w domu trwa około 1 godziny w temperaturze 80-90°C, po czym sery wyciągamy i studzimy. Należy je pozostawić na kilka godzin, aby odpoczęły. Po upłynięciu odpowiedniej ilości czasu, wyciągamy je z siatki i kroimy w plastry. 

WĘDZONY SER PODPUSZCZKOWY:

SKŁADNIKI:

  • 5 l mleka, najlepiej świeżego lub niskopasteryzowanego
  • podpuszczka wg dawkowania na opakowaniu
  • 1 g chlorku wapnia w przypadku użycia mleka niskopasteryzowanego
  • 100 g drobnej soli niejodowanej

WYKONANIE:

Mleko wlewamy do garnka, a następnie podgrzewamy do 38⁰C, wyłączamy grzanie, dodajemy sól, jeśli używamy mleka niskopasteryzowanego to dodajemy również chlorek wapnia, a następnie dokładnie wszystko mieszamy i dorzucamy podpuszczkę rozpuszczoną w niewielkiej ilości wody. Później mieszamy i pozostawiamy do momentu powstania zwartego skrzepu (ok. 40 minut). Skrzep następnie kroimy w niedużą kostkę, mieszamy i odczekujemy ok. 10 minut. Następnie włączamy grzanie i powoli podgrzewamy skrzep do 45⁰C, jednocześnie dociskając go sitem i wybierając serwatkę. Co jakiś czas mieszamy, aby rozluźnić skrzep i aby wybrać jak najwięcej serwatki. Powinna powstać gęsta masa, lekko sklejona. Następnie ucinamy odpowiednie długości siatki (jeśli będą to dwa sery, to po ok. 20-25 cm). Jeden koniec związujemy sznurkiem, a stroną otwartą naciągamy siatkę na lejek i wkładamy gęstą pulpę serową do siatki. Jednocześnie możemy masę serową dociskać od góry (np. popychaczem od maszynki do mięsa). Wypełnianie siatki najlepiej jest wykonywać w dwie osoby. Kiedy masa będzie dość ciasno upchana w siatce, zawiązujemy sznurkiem drugą jej stronę. Tak podszykowany ser wieszamy na ok. 4 godziny w celu odsączenia serwatki, a następnie na minimum 8 godzin chowamy do lodówki, by nastąpiło dalsze osuszanie. Kolejny krok to wędzenie. Wyjęty z lodówki osuszony ser (lub sery) wędzimy na ciepło w temperaturze ok. 50⁰C, aż do uzyskania złotego koloru. Po wyjęciu z wędzarni pozostawiamy ser w siatce, by wystygł. Kiedy całkiem wystygnie, możemy zdjąć siatkę i spróbować pysznego, przygotowanego przez siebie wyrobu.

WĘDZONY SER ŻÓŁTY:

SKŁADNIKI:

  • 1kg krążki sera
  • ulubione przyprawy
  • jałowe gazy lub siatki wędliniarskie

WYKONANIE:

Żółte sery możemy pokroić na grube plastry i natrzeć ulubionymi ziołami, takimi jak np. papryka słodka bądź ostra, rozmaryn, tymianek itp. Ser żółty przed wędzeniem również należy owinąć jałową gazą i związać, bądź wsadzić do siatki wędliniarskiej. Ważne jest, aby wędzenie sera w domu odbywało się na metalowych kratkach w zimnym dymie przez 8 godzin. Temperatura podczas wędzenia nie może przekroczyć 30 stopni, w przeciwnym wypadku ser może się roztopić. Podczas wędzenia pamiętamy o przewracaniu kawałków sera.

DOMOWA WĘDZONA MOZARELLA:

SKŁADNIKI:

  • 10 l świeżego mleka
  • 2 łyżeczki naturalnej podpuszczki w płynie rozcieńczonej w 50 ml zimnej niechlorowanej wody
  • szczypta bakterii starterowych termofilnych
  • kilka pasków wskaźnikowych do oznaczania poziomu pH

WYKONANIE:

Mleko przelewamy do garnka i podgrzewamy, cały czas mieszając, aby w całym garnku temperatura rosła równomiernie do 35°C. Następnie wyłączamy palnik, dodajemy kulturę starterową i mieszamy. Później dorzucamy podpuszczkę, a następnie całość mieszamy. Zostawiamy na godzinę w cieple w stałej temperaturze 35°C. Po godzinie, gdy zrobi się skrzep, kroimy go długim nożem do dna garnka w kratki o boku mniej więcej 1 cm, a potem jeszcze raz w kratki, ustawiając nóż skośnie, żeby powstały małe kawałki skrzepu, a nie słupki (można użyć harfy serowarskiej). Zostawiamy na godzinę, aby skrzep oddzielił się od serwatki (pH 6,5). Po godzinie lekko podgrzewamy skrzep do temperatury 38°C. Na wierzchu powinna wyraźnie oddzielić się serwatka, którą można zlać. Zostawiamy na 2 godziny w stałej temperaturze, odlewając nadmiar serwatki (pH 5,2-5,3). Przygotowujemy formę, wykładamy ją chustą / tetrą i na to ląduje skrzep. Gdy odcieknie, zanurzamy ser w gorącej wodzie o temperaturze ok. 80°C. Wartość pH w gorącej wodzie powinna wynosić 5,2-5,3. Dobrze jest też wcześniej pokroić ser na kawałeczki / plasterki, aby równomiernie docierała do niego wysoka temperatura. I teraz drewnianymi łyżkami / szpatułkami ugniatamy nabiał, aby nabrał plastyczności. Gdy ser już jest bardzo plastyczny i łatwo poddaje się zmianom, można formować go rękami zanurzanymi co chwilę w zimnej wodzie – ser jest dość gorący (dla wrażliwych nawet bardzo gorący). Jeśli ser nie poddaje się formowaniu, czekamy jeszcze albo sprawdzamy temperaturę wody, powinna mieć 80°C. Dzielimy wszystko na dwie części (albo i więcej) i formujemy dowolne „kiełbasy”. Można założyć na nie siateczkę, choć i tak mozzarella bardzo ładnie zachowuje kształt, szczególnie gdy jeszcze zanurzymy ją na parę minut w bardzo zimnej wodzie. Następnie przygotowujemy solankę: 400 g soli na 1 l wody, temperatura 12°C. Zanurzamy mozzarellę na godzinę lub nawet więcej, jeśli lubimy wyrazisty i słony ser. Po tym czasie wyjmujemy i zostawiamy do obsuszenia na 30 minut do godziny, a następnie chłodzimy w lodówce. A potem już tylko pozostało nam wędzenie sera w domu.Należy pamiętać, aby nie przekraczać temperatury trzydziestu kilku stopni Celsjusza, a nawet lepiej 30°C. Używamy drewna owocowo-dębowego z dodatkiem jałowca, który nadaje niesamowitego wręcz aromatu. Można też użyć olchy. Po kilku godzinach wyjmujemy nasze – gotowe już – wyroby.

Gdzie kupić wędzony ser?

Jeśli jednak nie czujemy się na siłach, by samemu przyrządzić pyszne domowe sery, to można je również zakupić. Warto jednak wiedzieć gdzie, bo nie wszędzie dostaniemy tego typu wyroby, które w dodatku będą zdrowe i bez konserwantów. Na pewno nie szukajmy ich w marketach, w których najczęściej spotkamy sery wysoko przetworzone. Wędzonych serów najlepiej szukać u lokalnych sprzedawców, co do których mamy zaufanie i wiemy, że przyrządzają swoje wyroby zgodnie z tradycyjnymi recepturami. Tego typu produktów możemy także poszukać w ekologicznych sklepach, które mają w swojej ofercie różnego rodzaju żywność najwyższej jakości.

Podsumowując, przyrządzanie domowych wędzonych serów może stanowić nie tylko sposób prowadzący do powstania pysznych wędzonek, lecz również może być dobrym pomysłem na spędzanie wolnego czasu, a w przyszłości być może stanie się naszą pasją. Urozmaicając własne menu domowymi wędzonkami, z pewnością zachwycimy nie tylko wszystkich domowników, lecz także gości, którzy chętnie spytają nas o przepis. Nie ma więc na co czekać, tylko brać się do pracy.